Prof. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii podczas debaty pt. "Szczepienia seniorów - inwestycja w samodzielność, jako standard systemu opieki długoterminowej" przypomniał twarde liczby i ich konsekwencje: "Należymy do jednych szybciej starzejących się społeczeństw w Europie. Mamy już blisko 10 milionów seniorów, osób w wieku 60 lat i więcej. (…) U pacjentów w wieku 80 lat i więcej ryzyko hospitalizacji z powodu zapalenia płuc jest trzykrotnie większe niż w grupie 65-80 lat. A statystyki są wręcz zatrważające: w ciągu 90 dni od hospitalizacji z powodu zapalenia płuc umiera nawet 40% tych seniorów". Wraz z nim eksperci - reprezentujący medycynę rodzinną, geriatrię, farmację i organizacje społeczne - wskazywali zgodnie, że szczepienia powinny stać się integralnym elementem opieki nad pacjentami w wieku podeszłym.
Szczepienia seniorów jako standard w systemie opieki długoterminowej
Podczas wprowadzenia do dyskusji prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, Magdalena Osińska-Kurzywilk, podkreśliła, że szczepienia osób starszych powinny stać się standardem w systemie opieki długoterminowej. - Dlaczego standardem? Ponieważ powinny stanowić fundament działań prowadzonych w środowisku lokalnym, tak aby jak najdłużej utrzymać wysoką jakość życia seniorów - zaznaczyła, otwierając panel z udziałem ekspertów.
Wskazała, że seniorzy należą do grup najbardziej narażonych na ciężki przebieg chorób zakaźnych, takich jak grypa, zakażenia RSV czy zapalenie płuc. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH potwierdzają, że główną przyczyną zapaleń płuc są zakażenia pneumokokowe. Ciężki przebieg chorób zakaźnych wiąże się natomiast z wysokim ryzykiem powikłań i koniecznością hospitalizacji.
Prof. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii, potwierdził skalę zagrożenia: - Pneumokoki są najczęstszą przyczyną pozaszpitalnych zapaleń płuc i odpowiadają za znaczną część zakażeń o charakterze poszpitalnym - podkreślił.
Znaczenie szczepień w starzejącym się społeczeństwie
Prof. Tomasz Targowski zwrócił również uwagę, że nawet infekcje nieprowadzące do zgonu mogą powodować u seniorów długotrwałą utratę samodzielności – kluczowego wskaźnika w opiece długoterminowej. - Wiemy z badań, że po zakażeniach pneumokokowych u nawet 40% pacjentów w wieku senioralnym utrata zdolności do wykonywania złożonych czynności dnia codziennego utrzymuje się przez rok - wskazał.
System szczepień dorosłych: nadmiarna złożoność, brak prostych rozwiązań
Prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, oceniła obecny system szczepień dorosłych jako wymagający pilnego uporządkowania. Jej zdaniem rozwój medycyny nie idzie w parze z jasnymi zasadami refundacji i organizacji szczepień.
- Mamy coraz bogatsze portfolio szczepień dostępnych dla dorosłych, a jednak wciąż bardzo mało zaszczepionych seniorów. Dzieje się tak, bo od lat mamy do czynienia z prawdziwą "magmą niedoskonałości" - różne preparaty, różne zasady odpłatności, skomplikowane kryteria współchorobowości - wyliczała. - Mamy dostępną 21-walentną szczepionkę - to jest nowoczesne rozwiązanie, które wyprzedza trendy epidemiologiczne. Refundacja musi nadążać za serotypami, a pieniądze publiczne muszą być wydawane w sposób efektywny.
Ekspertka zaznaczyła, że katalog współchorobowości określony w przepisach nie odzwierciedla realnej praktyki klinicznej, co obniża poziom wyszczepialności: - Wiek jest sam w sobie najsilniejszym czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu infekcji. Dlatego najprostszym i najbardziej uzasadnionym rozwiązaniem byłoby oparcie refundacji właśnie na nim.
Potencjał aptek i bariery, które go blokują
Praktyczne aspekty szczepień z perspektywy farmaceutów omówił dr n. farm. Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej. Podkreślił, że apteki stały się kluczowym elementem systemu szczepień, również wśród seniorów.
- W tym sezonie wykonano w aptekach około 800 tysięcy szczepień. Widzimy bardzo wyraźnie, że tam, gdzie kryterium refundacji jest pojedyncze i oparte na wieku, wyszczepialność rośnie błyskawicznie.
Jak podkreślał, farmaceuci są stanie wykonywać szczepienia w dużej liczbie, gdy nie ma ograniczeń do grup ryzyka, bo to jest realna bariera. Jak wyjaśnił, że obecny system techniczny i prawny w wielu przypadkach uniemożliwia przeprowadzenie szczepienia nawet przy gotowości pacjenta i zaszczepiającego: - Farmaceuta nie może diagnozować, więc nie jest w stanie potwierdzić współchorobowości potrzebnej do refundacji. To prowadzi do absurdów - pacjent chce się zaszczepić, preparat jest w aptece, ale refundacja odpada, bo system nie daje możliwości weryfikacji. Bez dostępu do danych o chorobach współistniejących farmaceuta nie może wystawić recepty na refundowane szczepienie.
Drugą poważną barierą jest brak możliwości mobilnych szczepień: - Apteka może mieć szczepionki, a tuż obok znajduje się DPS z pacjentami leżącymi, którzy chcą się zaszczepić - a farmaceuta nie może wykonać szczepienia poza lokalem. To realnie ogranicza dostępność dla osób najbardziej potrzebujących - skonkludował dr Mikołaj Konstanty.
Rola edukacji i aktywizowania seniorów
Joanna Bogdanowicz-Antos, prezes Fundacji Zdrowego Postępu, przedstawiła wyniki badań jakościowych oraz doświadczenia z kampanii edukacyjnej "O krok przed", realizowanej wśród seniorów.
- Seniorzy chcą się szczepić. Najczęściej problemem nie jest niechęć, lecz brak informacji. Po rozmowach w klubach seniora słyszeliśmy często: "Gdyby lekarz mi o tym powiedział, już dawno bym się zaszczepiła".
Zdaniem Joanny Bogdanowicz-Antos nie można pomijać także wpływu młodszych pokoleń: - Dorosłe dzieci i wnuki są kluczowe. Gdy córka mówi: "Mamo, ja się zaszczepiłam - chodź ze mną", to jest jeden z najskuteczniejszych bodźców do podjęcia decyzji. Fundacja apelowała o prostą i powtarzalną komunikację - SMS-y, jasne rekomendacje i dostępne informacje w punktach opieki.
Z dyskusji wyłonił się spójny obraz obecnej sytuacji i potrzeb systemu. Szczepienia seniorów powinny stać się standardem w opiece długoterminowej, szczególnie w ZOL, ZPO i w opiece domowej. Wiek powinien być głównym kryterium refundacji, ponieważ jest najprostszym i najbardziej medycznie uzasadnionym rozwiązaniem. System szczepień wymaga uproszczeń - obecne zasady utrudniają dostęp i dezorientują pacjentów.
Apteki mają potencjał do znacznego zwiększenia wyszczepialności, ale potrzebują zmian prawnych, zwłaszcza w zakresie weryfikacji refundacji i mobilności. Edukacja seniorów oraz ich rodzin jest kluczowa, a dobrze zaplanowana komunikacja może wyraźnie podnieść poziom wyszczepienia.
Debata unaoczniła, że szczepienia osób starszych to nie tylko kwestia zdrowia indywidualnego, lecz także stabilności całego systemu opieki. Eksperci byli zgodni: inwestycja w profilaktykę szczepienną jest jednym z najefektywniejszych działań wspierających samodzielność seniorów i ograniczających koszty opieki długoterminowej.
- Chciałabym, aby wybrzmiał postulat, że ze środków publicznych powinny być refundowane najbardziej efektywne rozwiązania - najnowocześniejsze szczepionki - podkreśliła na zakończenie prof. Agnieszka Mastalerz-Migas.
Pełny zapis debaty znajduje się TUTAJ.