Fundacja Watch Health Care (WHC) opublikowała kolejną edycję Barometru WHC, analizującego dostęp do świadczeń zdrowotnych w Polsce. Dane zebrano na przełomie września i października zeszłego roku. Ankieterzy fundacji wykonali kilkanaście tysięcy połączeń telefonicznych do placówek medycznych w całym kraju, występując w roli pacjentów z konkretnymi problemami zdrowotnymi i skierowaniami na leczenie.
Wnioski z raportu nie napawają optymizmem. Jak podkreśla Milena Kruszewska, prezes Fundacji WHC, mimo deklaracji polityków i zapowiedzi zmian systemowych sytuacja pacjentów pozostaje praktycznie niezmienna. - Już w poprzedniej edycji alarmowaliśmy, że pacjenci nigdy wcześniej, odkąd prowadzimy badania (od 2012 roku), nie czekali tak długo. Niestety, również w tym roku mamy stagnację. Drobne przesunięcia w statystykach nie są realnie odczuwalne dla chorych - zaznacza.
Specjaliści i diagnostyka: kosmetyczne zmiany
Raport pokazuje, że średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty wynosi 4,2 miesiąca (rok wcześniej było to 4,3 miesiąca). Choć formalnie oznacza to niewielką poprawę, zdaniem autorów raportu jest ona czysto statystyczna. Najdłużej pacjenci czekają na wizytę u: neurochirurga (13,1 miesiąca), endokrynologa (12,9 miesiąca), gastroenterologa (9,9 miesiąca). Najkrótsze kolejki dotyczą pediatrów (0,0 miesiąca), neonatologów (0,2 miesiąca), ginekologów-położników (0,3 miesiąca) oraz chirurgów onkologów (0,7 miesiąca).
W przypadku badań diagnostycznych średni czas oczekiwania skrócił się z 3,1 do 2,8 miesiąca. Najdłużej trzeba czekać na sigmoidoskopię, biopsję guzków tarczycy oraz gastroskopię. Najszybciej wykonywane są m.in. gazometria, badania cytogenetyczne oraz USG przezciemiączkowe.
- Mówienie o sukcesie dlatego, że "nie jest gorzej", to nadużycie. Pacjenci doskonale widzą, jak wygląda rzeczywistość - dodaje prezes WHC.
Najdłuższe i najkrótsze kolejki, dostęp do świadczeń
Spośród 215 analizowanych świadczeń zdrowotnych w 38 dostępność się pogorszyła, w 63 uległa poprawie, a w ponad połowie zmiany mieściły się w granicy plus/minus pół miesiąca.
Najdłużej pacjenci czekają na świadczenia z zakresu chirurgii plastycznej, gdzie średni czas oczekiwania wynosi 11,1 miesiąca. Znacząco długie kolejki występują także w stomatologii (10,2 miesiąca), ortopedii i traumatologii narządu ruchu (9,7 miesiąca), neurochirurgii (9,4 miesiąca), otolaryngologii (9,2 miesiąca) oraz otolaryngologii dziecięcej (8,8 miesiąca).
Z kolei najszybciej realizowane są świadczenia z radioterapii onkologicznej (0,5 miesiąca), neonatologii (0,7 miesiąca), chirurgii onkologicznej (0,9 miesiąca) i medycyny paliatywnej (1,0 miesiąca). Nieco dłużej, średnio 1,4 miesiąca, pacjenci czekają na świadczenia w dziedzinie chorób płuc oraz kardiochirurgii.
Najbardziej wydłużyły się kolejki do świadczeń w dziedzinach:
Najbardziej skróciły się kolejki do świadczeń w dziedzinach:
Dostęp do lekarzy specjalistów
Wśród 41 lekarzy specjalistów reprezentujących 43 dziedziny medycyny, dostęp do opieki pogorszył się w przypadku 8 specjalistów, poprawił w przypadku 13, natomiast w przypadku 20 zmianie uległ jedynie czas oczekiwania w granicach +/- 0,5 miesiąca.
Najdłużej pacjenci czekają na wizyty u neurochirurga (13,1 miesiąca), endokrynologa (12,9 miesiąca) oraz gastroenterologa (9,9 miesiąca). Z kolei najszybszy dostęp mają pediatrzy (0,0 miesiąca), neonatolodzy (0,2 miesiąca), ginekolodzy-położnicy (0,3 miesiąca) oraz chirurdzy onkolodzy (0,7 miesiąca).
Najbardziej wydłużyły się kolejki do specjalistów:
Najbardziej skróciły się kolejki do specjalistów:
Dostęp do badań diagnostycznych
Średni czas oczekiwania na badania diagnostyczne wyniósł 2,8 miesiąca, co oznacza niewielkie skrócenie w porównaniu z poprzednim Barometrem WHC (październik–listopad 2024 r.), kiedy wynosił on 3,1 miesiąca - poprawa sięgnęła 0,3 miesiąca.
Najbardziej wydłużyły się kolejki do badań:
Najbardziej skróciły się kolejki do badań:
Leczenie etapami wydłuża cały proces
Raport zwraca uwagę na problem tzw. etapowości świadczeń - długie kolejki do specjalistów i badań powodują, że cały proces leczenia rozciąga się na lata.
Krzysztof Łanda, założyciel Fundacji WHC i były wiceminister zdrowia, ocenia, że polscy decydenci nie są przygotowani do przeprowadzenia realnej reformy systemu ochrony zdrowia. - Wciąż nie sfrustrowali problemu na tyle, żeby uczyć się od krajów, w których opieka zdrowotna działa, bo to nieprawda, co próbują nam wmówić, że "wszędzie jest źle" - twierdzi Krzysztof Łanda. Jego zdaniem kolejki wynikają z rosnącej dysproporcji między zakresem gwarantowanych świadczeń a środkami przeznaczonymi na ich realizację. - To papierowe gwarancje. Jeśli pacjenci czekają miesiącami lub latami, trudno mówić o realnym dostępie do leczenia - podkreśla.
Problemy już na etapie kontaktu z placówką
Z notatek ankieterów wynika, że sam kontakt z rejestracją bywa ogromnym wyzwaniem. W jednym z analizowanych przypadków aż 78 proc. połączeń stanowiły próby wielokrotnego dodzwonienia się do tej samej placówki. Rekordowy czas oczekiwania na połączenie wyniósł niemal półtorej godziny (dokładnie 89,51 min.) - rozmowa trwała średnio 4 minuty, a w skrajnych przypadkach pacjenci słyszeli sugestie osobistego stawienia się w rejestracji "w celu przyspieszenia terminu". Rekordem było pięćdziesiąte miejsce w kolejce oczekujących na połączenie.
Raport WHC po raz kolejny pokazuje, że mimo pojedynczych korekt w statystykach, system ochrony zdrowia w Polsce pozostaje w stanie głębokiej stagnacji, a realna poprawa dostępności leczenia wciąż pozostaje poza zasięgiem pacjentów.
Z treścią raportu Fundacji Watch Health Care można zapoznać się TUTAJ.
Źródło: www.cowzdrowiu.pl