Leczenie żywieniowe to nie tylko wspomaganie terapii lecz kluczowy element procesu leczenia pacjenta, szczególnie w przypadkach, gdy samodzielne odżywianie jest niemożliwe lub niewystarczające. To ocena stanu odżywiania, ale też dostarczanie pacjentowi koniecznych składników odżywczych - doustnie, dojelitowo lub pozajelitowo. Przyczynia się to do poprawy stanu pacjenta, dzięki czemu leczenie jest bardziej efektywne, skraca się rekonwalescencja i wydłuża przeżycie.
Prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, podkreśla, że 10 proc. niedożywionych pacjentów umiera z powodu niedożywienia oraz wskutek powikłań niedożywienia, a nie z powodu choroby zasadniczej. 30 proc. pacjentów przy przyjęciu na oddział jest niedożywionych, a na samych oddziałach 70 proc. Niedożywienie i obniżona masa ciała występują u ok. 70 proc. chorych z przewlekłymi i nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, u 62 proc. pacjentów z udarem mózgu i 24 proc. osób z chorobą Parkinsona. Pacjenci żywieni w domu dojelitowo nie potrzebują leczenia szpitalnego, ale to wciąż jest dla nich procedura ratująca życie.
Jak czytamy w serwisie prawo.pl, w opinii prof. Matrasa konieczne jest wzmocnienie edukacji personelu medycznego w zakresie leczenia żywieniowego - od studiów aż po szkolenia podyplomowe. Prof. Michał Jankowski, koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Onkologicznej w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, podczas posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia, które odbyło sie 30 stycznia 2026 roku, wskazał, że chory powinien mieć rozpoznane niedożywienie jak najwcześniej, najlepiej już przy pierwszej wizycie. Niewystarczająca podaż żywieniowa przekłada się na wyższe ryzyko powikłań pooperacyjnych oraz gorsze wyniki terapii.
Z kolei Maciej Sikora, prezes Organizacji Rozwoju Leczenia Żywieniowego (ORLŻ), podkreślił, że leczenie pacjentów niedożywionych generuje ok. 12 miliardów złotych rocznie dodatkowych kosztów.
- Gdybyśmy diagnozowali pacjenta w odpowiednim momencie i w odpowiednim momencie podejmowali interwencję żywieniową uniknęlibyśmy tych kosztów. Jednocześnie koszty diagnostyki i interwencji żywieniowej są ponad 10-krotnie niższe - powiedział Maciej Sikora.
Jak czytamy na łamach serwisu prawo.pl, wciąż przybywa pacjentów dorosłych żywionych dojelitowo w domu. W latach 2021-2023 z niemal 15 tys. ich liczba wzrosła do blisko 20 tys. W tym samym czasie wzrósł koszt ich leczenia z kwoty 262,7 mln zł do kwoty 516,2 mln zł.
- Dla pacjentów wymagających długoterminowej opieki leczenie żywieniowe w domu jest często kwestią życia i śmierci. System musi zapewnić im dostęp do tej procedury w sposób ciągły i bez ograniczeń - mówił w Senacie przedstawiciel Tomasz Michałek, dyrektor Biura Zarządu Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym".
Jak podkreślała podczas posiedzenia senator Beata Małecka-Libera (przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia), leczenie żywieniowe powinno stać się jednym z kluczowych obszarów prac nad racjonalizacją wydatków w ochronie zdrowia i poprawą efektów leczenia. Ministerstwo Zdrowia oraz NFZ w ciągu trzech miesięcy mają przedstawić kompleksową strategię zmian wraz z analizą potrzeb. Senacka Komisja Zdrowia będzie kontynuowała pracę nad tym tematem.
Źródło: www.prawo.pl