Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na interpelację nr 17343 posła Marcina Józefaciuka przedstawiło informacje dotyczące m.in. planów związanych z rozwojem opieki geriatrycznej w Polsce. Z dokumentu wynika, że w najbliższych latach system ma zostać znacząco wzmocniony o ponad pół tysiąca łóżek szpitalnych. Stanie się to dzięki inwestycjom finansowanym m.in. ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Jednocześnie odpowiedź resortu pokazuje, że najważniejsze problemy polskiej geriatrii pozostają nierozwiązane: brakuje lekarzy, zainteresowanie specjalizacją jest znikome, a opłacalność prowadzenia oddziałów geriatrycznych nadal budzi pytania.
Geriatrów przybywa, ale nadal jest ich zdecydowanie za mało
Na koniec 2025 roku specjalizację z geriatrii posiadało 607 lekarzy, z czego 594 wykonywało zawód. Dodatkowo 123 lekarzy pozostawało w trakcie szkolenia specjalizacyjnego. W porównaniu z 2015 rokiem, kiedy specjalistów było 349, oznacza to wzrost o około 75 proc.
Choć liczba geriatrów rośnie, ich dostępność nadal pozostaje bardzo niska. W 2024 roku w Polsce pracowało 559 geriatrów, co oznaczało zaledwie 1,5 lekarza tej specjalności na 100 tys. mieszkańców. W ramach umów z NFZ świadczeń udzielało 534 geriatrów, czyli około 1,4 na 100 tys. ludności.
Niepokojące są także ogromne różnice regionalne. Najlepsza sytuacja występuje w województwach:
Na drugim biegunie znajdują się województwa:
W praktyce oznacza to, że miejsce zamieszkania nadal w dużym stopniu decyduje o dostępie seniorów do specjalistycznej opieki geriatrycznej.
Starzeją się nie tylko pacjenci, ale również lekarze
Kolejnym problemem jest wiek obecnej kadry. W województwie warmińsko-mazurskim aż 56 proc. geriatrów osiągnęło wiek emerytalny. W województwie świętokrzyskim odsetek ten wynosi 33 proc., w łódzkim 29 proc., a w lubelskim i małopolskim po 28 proc.
Oznacza to, że część regionów może w najbliższych latach stanąć przed jeszcze większymi problemami kadrowymi. Nawet jeśli liczba specjalistów formalnie rośnie, część obecnej kadry wkrótce zakończy aktywność zawodową.
Młodzi lekarze nie wybierają geriatrii
Najbardziej alarmujące dane dotyczą jednak kształcenia nowych specjalistów. W 2024 roku Minister Zdrowia przyznał 143 miejsca rezydenckie w geriatrii, ale obsadzono jedynie 13 z nich. Oznacza to wykorzystanie zaledwie 9 proc. dostępnych miejsc szkoleniowych.
Co ważne, samo Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że mimo funkcjonujących zachęt finansowych zainteresowanie tą specjalizacją pozostaje bardzo niskie. Resort tłumaczy to specyfiką pracy z pacjentami wielochorobowymi oraz mniejszymi możliwościami uzyskiwania dodatkowych dochodów poza publicznym systemem ochrony zdrowia.
Trudno jednak znaleźć w odpowiedzi resortu nowe rozwiązania, które mogłyby realnie zmienić tę sytuację. Geriatria pozostaje specjalizacją priorytetową, rezydenci otrzymują wyższe wynagrodzenie, a lekarze deklarujący pracę w publicznym systemie mogą liczyć na dodatkowy dodatek finansowy. Skoro jednak przy 143 dostępnych miejscach zgłasza się jedynie 13 lekarzy, można postawić pytanie, czy obecne instrumenty zachęcające nie wyczerpały już swojego potencjału.
Ponad 500 nowych łóżek w geriatrii
Równocześnie Ministerstwo Zdrowia podkreśla znaczące inwestycje infrastrukturalne. W latach 2024-2026 na rozwój geriatrii i opieki długoterminowej przeznaczono łącznie 55,18 mln zł ze środków krajowych oraz 1,48 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy.
Jednym z najważniejszych efektów prowadzonych inwestycji ma być utworzenie lub przekształcenie 508 łóżek geriatrycznych. Oznacza to wielokrotne zwiększenie liczby miejsc geriatrycznych w placówkach objętych wsparciem. To bez wątpienia potrzebny kierunek zmian, szczególnie wobec starzenia się społeczeństwa i rosnącego zapotrzebowania na świadczenia dla osób niesamodzielnych.
Dwa pytania pozostają bez odpowiedzi
Skala inwestycji robi wrażenie, ale odpowiedź Ministerstwa Zdrowia pozostawia otwarte dwa kluczowe pytania.
Po pierwsze: kto będzie pracował w nowych oddziałach i placówkach? Już dziś wiele zakładów opiekuńczo-leczniczych, oddziałów geriatrycznych czy poradni specjalistycznych zmaga się z niedoborem lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów i opiekunów medycznych. Samo utworzenie nowych łóżek nie oznacza jeszcze poprawy dostępności świadczeń, jeśli zabraknie wykwalifikowanego personelu do opieki nad pacjentami.
Po drugie: czy dla wszystkich nowych miejsc zostanie zagwarantowane stabilne finansowanie przez NFZ? Resort informuje o środkach na kontraktowanie nowych świadczeń, jednak nie przedstawia jednoznacznych deklaracji dotyczących długoterminowego finansowania wszystkich placówek rozwijanych dzięki środkom z KPO. Tymczasem historia wielu projektów infrastrukturalnych pokazuje, że wybudowanie lub zmodernizowanie oddziału jest znacznie łatwiejsze niż zapewnienie środków na jego codzienne funkcjonowanie przez kolejne lata.
Inwestycje są potrzebne, ale bez kadr nie rozwiążą problemu
Z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia wyłania się obraz systemu, który coraz więcej inwestuje w opiekę nad osobami starszymi, ale nadal nie znalazł skutecznego sposobu na rozwiązanie problemów kadrowych. Przybywa łóżek, powstają nowe oddziały i przygotowywane są reformy organizacyjne. Nadal jednak nie wiadomo, jak resort zdrowia zamierza zachęcić młodych lekarzy do wyboru geriatrii.
W starzejącym się społeczeństwie to właśnie kadry, a nie infrastruktura, mogą okazać się największym ograniczeniem rozwoju opieki nad seniorami. Bez lekarzy specjalistów geriatrii, pielęgniarek i opiekunów nawet najlepiej wyposażone oddziały nie poprawią realnej dostępności świadczeń dla osób starszych i niesamodzielnych.
Z treścią odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na interpelację nr 17343 można zapoznać się TUTAJ.