Polska wchodzi w okres coraz głębszych zmian demograficznych, a ich skutki będą odczuwalne nie tylko na rynku pracy czy w systemie emerytalnym, ale również w ochronie zdrowia. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że liczba mieszkańców Polski wciąż maleje, a jednocześnie rośnie odsetek seniorów. Zdaniem doktora Jerzego Gryglewicza z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego obecny model funkcjonowania szpitali nie odpowiada już rzeczywistym potrzebom pacjentów.
Według danych GUS na koniec czerwca liczba ludności Polski wynosiła 37,2 mln osób, czyli o 159 tys. mniej niż rok wcześniej. W pierwszym półroczu zarejestrowano również około 115 tys. urodzeń, co oznacza kolejny spadek w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To trend, który - jak podkreśla ekspert - będzie miał bezpośredni wpływ na organizację opieki zdrowotnej.
- Przede wszystkim spadnie liczba ludności i zmieni się jej struktura. Będzie przybywać osób po 65. roku życia, natomiast liczba dzieci i młodzieży będzie systematycznie maleć. Jednocześnie żyjemy coraz dłużej, dlatego wzrośnie liczba pacjentów wymagających leczenia chorób przewlekłych - powiedział dr Jerzy Gryglewicz.
Jak zaznacza, starzenie się społeczeństwa oznacza większą liczbę osób zmagających się jednocześnie z kilkoma schorzeniami. Coraz częściej będą to choroby układu krążenia, cukrzyca, schorzenia neurologiczne czy problemy narządu ruchu. Ekspert zwraca uwagę, że w kolejnych dekadach wyraźnie wzrośnie także liczba pacjentów onkologicznych.
Zmieniająca się struktura społeczeństwa wymaga również zmiany sposobu funkcjonowania szpitali. Dr Jerzy Gryglewicz uważa, że część oddziałów, które dziś nie są w pełni wykorzystywane, powinna zostać przekształcona w placówki opieki długoterminowej .
- Mamy za dużo łóżek szpitalnych. Dotyczy to przede wszystkim oddziałów ginekologicznych i pediatrycznych. Zamiast utrzymywać puste oddziały, potrzebujemy zakładów opieki długoterminowej - ocenił.
Ekspert przypomina, że dyskusja o zmianie profilu części szpitali trwa od wielu lat, jednak kolejne rządy napotykały na opór samorządów i lokalnych społeczności. Powiaty niechętnie decydują się na likwidację oddziałów, nawet jeśli placówki są zadłużone i wykonują niewielką liczbę świadczeń. Zdaniem eksperta ograniczenie liczby oddziałów, które realizują niewiele procedur medycznych mogłoby jednocześnie częściowo rozwiązać problem niedoboru lekarzy. Specjaliści zatrudnieni w likwidowanych jednostkach trafialiby do placówek, które najbardziej odczuwają braki kadrowe.
- Zwiększenie podaży lekarzy przełoży się również na bardziej racjonalne oczekiwania finansowe. Obecnie wysokie wynagrodzenia są w dużej mierze efektem konkurencji między szpitalami o niewielką liczbę specjalistów - stwierdził.
Dr Jerzy Gryglewicz zwraca również uwagę na konieczność stworzenia spójnego systemu opieki geriatrycznej. - Osoby starsze inaczej reagują na leczenie i mają odmienne potrzeby. Rolą geriatry jest skupienie się na zachowaniu sprawności i jakości życia pacjenta, a nie wyłącznie na leczeniu jednej choroby - podkreślił.
Ekspert przypomina także wcześniejsze koncepcje tworzenia Centrów Zdrowia 75+, które miały zapewniać seniorom dzienną opiekę medyczną i pielęgniarską. W jego ocenie bez gruntownej przebudowy systemu nie uda się rozwiązać problemów związanych z niedoborem personelu, rosnącymi kosztami funkcjonowania szpitali i finansowaniem placówek niezależnie od liczby wykonywanych świadczeń.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl