Debata „Opieka nieformalna – gdzie szukać pomocy?” zorganizowana w ramach 7. edycji ogólnopolskiej konferencji „Opieka długoterminowa w Polsce – dzisiaj i jutro” pokazała bardzo jasno: bez opiekunów nieformalnych system opieki długoterminowej w Polsce po prostu by się załamał. Jednocześnie to właśnie oni są najsłabiej widoczni, najsłabiej chronieni i często pozostawieni samym sobie.
Podczas debaty "Wiele świadczeń w jednym miejscu - dlaczego nie wykorzystujemy potencjału DPS-ów oraz CDO?" eksperci, praktycy, przedstawiciele organizacji zawodowych i mediów dyskutowali o tym, jak zmienia się i musi zmienić polski system opieki długoterminowej. W centrum rozmowy znalazły się DPS-y - instytucje, które według uczestników posiadają ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał jako lokalne centra usług dla starzejącego się społeczeństwa. Otwierająca debatę dr Zofia Szwed-Lewandowska z Katedry Polityki Społecznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, podkreślała, że kluczowe jest odejście od myślenia o opiece w kategoriach gaszenia pożarów. Jak mówiła, "gmina powinna zacząć myśleć bardziej o tej kwestii pomocy osobom starszym, nie jako o czymś reaktywnym, wybuchającym w takich ogniskach w gminie, tylko zastanowić się, jak całościowo można wesprzeć mieszkańców". Jej zdaniem DPS-y posiadają zasoby pozwalające im stać się organizatorami usług lokalnych, a nie tylko podmiotami prowadzącymi pobyt całodobowy: "To jest potencjał, który jest ogromny i jednak chyba nie do końca wykorzystany".
Rząd przygotowuje szeroki pakiet oszczędności w Narodowym Funduszu Zdrowia, które mają zmniejszyć planowany na 2026 rok deficyt z szacowanych 23 mld zł do 12,9 mld zł. Ministerstwo Zdrowia, odpowiadając na prośbę Ministerstwa Finansów o wskazanie możliwych do wprowadzenia cięć systemowych, przedstawiło zestaw działań obejmujących m.in. ponowne wprowadzenie limitów na świadczenia u lekarzy specjalistów, ograniczenia w finansowaniu badań diagnostycznych oraz zmiany w systemie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Wśród całego katalogu propozycji nie znalazły się jednak żadne działania dotyczące obszaru opieki długoterminowej, mimo że sektor ten od lat pozostaje jednym z najbardziej niedofinansowanych i obciążonych rosnącą liczbą pacjentów niesamodzielnych.
Panel: "ZOL i ZPO - czy warto wrócić do początku?" bardzo wyraźnie pokazał, że obecny model stacjonarnej opieki długoterminowej doszedł do ściany. Punktem wyjścia była perspektywa historyczna, którą przedstawił dr Łukasz Jurek, specjalista ds. finansowania i organizacji opieki długoterminowej z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Przypomniał, że na początku lat 90. nie istniały ZOL-e ani ZPO - opiekę nad osobami niesamodzielnymi dzieliły między sobą szpitale i domy pomocy społecznej. "ZOL i ZPO miały być brakującym ogniwem - miejscem dla osób zbyt chorych na DPS i zbyt zdrowych na szpital" - podkreślił, dodając, że dziś mamy ponad 600 takich placówek i ponad 40 tys. miejsc, ale o ich problemach "rozmawiamy już od ponad 20 lat".
Podczas konferencji "Opieka długoterminowa w Polsce - dzisiaj i jutro" zorganizowanej przez Koalicję "Na pomoc niesamodzielnym", jeden z ważniejszych paneli dotyczył pytania: "Dlaczego potrzebujemy standardów w opiece długoterminowej?". W dyskusji wzięli udział praktycy z ZOL-i, przedstawiciele towarzystw naukowych, sektora prywatnego, fizjoterapeuci, producenci wyrobów medycznych oraz dziennikarze. Wszyscy byli zgodni: standardy są konieczne. Dyskuja dotyczył tego, jak je zdefiniować i kto powinien je współtworzyć.
Prof. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii podczas debaty pt. "Szczepienia seniorów - inwestycja w samodzielność, jako standard systemu opieki długoterminowej" przypomniał twarde liczby i ich konsekwencje: "Należymy do jednych szybciej starzejących się społeczeństw w Europie. Mamy już blisko 10 milionów seniorów, osób w wieku 60 lat i więcej. (…) U pacjentów w wieku 80 lat i więcej ryzyko hospitalizacji z powodu zapalenia płuc jest trzykrotnie większe niż w grupie 65-80 lat. A statystyki są wręcz zatrważające: w ciągu 90 dni od hospitalizacji z powodu zapalenia płuc umiera nawet 40% tych seniorów". Wraz z nim eksperci - reprezentujący medycynę rodzinną, geriatrię, farmację i organizacje społeczne - wskazywali zgodnie, że szczepienia powinny stać się integralnym elementem opieki nad pacjentami w wieku podeszłym.
Ministerstwo Zdrowia zakończyło konsultacje projektu rozporządzenia zmieniającego zasady oceny ofert w postępowaniach NFZ na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Najnowsza propozycja znacząco wzmacnia punktację za tzw. "kompleksowość", czyli posiadanie w strukturze świadczeniodawcy takich komórek, jak poradnie specjalistyczne, oddziały szpitalne czy laboratoria diagnostyczne. Oddziały opieki długoterminowej, powstałe dzięki pieniądzom z KPO, będą preferowane przy kontraktowaniu. Pojawiają się jednak obawy, że przy zawieraniu umów na świadczenia ZOL, stracą mniejsze placówki, które mają doświadczenie i z powodzeniem działały do tej pory.
Podczas panelu poświęconego pielęgniarskiej opiece długoterminowej domowej dyskutowano o przyczynach regresu tego świadczenia oraz o możliwych kierunkach zmian. We wprowadzeniu dr Rafał Bakalarczyk z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych zwrócił uwagę na wyraźny spadek liczby świadczeniodawców oraz pacjentów objętych pielęgniarską opieką długoterminową w domu w ostatnich latach. Dzieje się to w sytuacji starzejącego się społeczeństwa, rosnącej wielochorobowości oraz założeń deinstytucjonalizacji, które zakładają rozwój usług środowiskowych i domowych. Podkreślono, że same liczby nie wystarczą - konieczna jest analiza warunków pracy, ram prawnych, sposobu definiowania zadań oraz kryteriów dostępu do świadczeń, a także jakości relacji między pielęgniarką, pacjentem, jego bliskimi i innymi uczestnikami systemu.
Debata "Czy warto postawić na Centra Usług Społecznych?", przeprowadzona podczas konferencji "Opieka długoterminowa w Polsce - dzisiaj i jutro", zgromadziła przedstawicieli środowiska naukowego, praktyków i administracji publicznej. Jej centralne pytanie okazało się punktem wyjścia do szerszej refleksji nad zmianą modelu polityki społecznej w Polsce, rosnącymi potrzebami opiekuńczymi oraz kierunkiem, w którym powinien zmierzać system usług społecznych.
Panel poświęcony domowej wentylacji mechanicznej, podczas konferencji Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym" pokazał bardzo jasno: obecny model świadczenia wymaga pilnej zmiany - zarówno ze względu na rosnącą liczbę pacjentów, jak i na ograniczone zasoby kadrowe oraz finansowe systemu. Jak przypomniał przewodniczący sekcji wentylacji mechanicznej domowej Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii, dr Zbigniew Szkulmowski: "Byliśmy pionierami w tej części Europy, nie było tego świadczenia ani w Czechach, Słowacji, na Węgrzech (…) mamy 14 tysięcy pacjentów pod opieką w domach." Zwrócił jednak uwagę, że to wciąż liczba niewystarczająca w stosunku do potrzeb, bo "dane populacyjne wskazują, że powinno ich być dużo, dużo, dużo więcej".
Pierwszy panel konferencji "Opieka długoterminowa w Polsce - dzisiaj i jutro" poświęcony był podsumowaniu ostatnich dwóch lat działań państwa oraz próbie naszkicowania scenariuszy na przyszłość. W centrum dyskusji znalazły się trzy wątki: rosnące potrzeby związane ze starzeniem społeczeństwa, instytucjonalne rozproszenie odpowiedzialności oraz próba budowy spójnego systemu poprzez nowe ustawy - o bonie senioralnym i opiece długoterminowej.
W Sejmie trwają prace nad ustawą o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami (AOON), która ma stworzyć stały, ogólnopolski system wsparcia. Projekt rządu - podobnie jak poselski projekt Lewicy i Polski 2050 - przewiduje jednak, że z tego kluczowego świadczenia będą mogły korzystać co do zasady tylko osoby z niepełnosprawnościami do 65. roku życia. Seniorzy 65+ zostali wyłączeni, co wywołało sprzeciw wielu środowisk, ekspertów i części posłów, a w debacie padają słowa o "krzyku rozpaczy seniorów" i "haniebnym zapisie".